ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIRERynek Gazu
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.


PARTNER SERWISU


KALENDARIUM WYDARZEŃ
24 Konferencja Gazterm 2021

Kiedy: 29 sierpień 2021 - 1 wrzesień 2021
Miejsce: Międzyzdroje
Organizator: Studio 4u



SERWIS INFORMACYJNY CIRE 24

Afera Naftogazu na finiszu sporu o Nord Stream 2 utrudni wysiłki Polsce
05.05.2021r. 13:53

www.cire.pl | Obserwuj nasze newsy na LinkedIn
Prawosławne Święta Wielkiej Nocy upłynęły na Ukrainie pod znakiem niejasnych zmian personalnych w Naftogazie, odpowiedniku PGNiG. Te roszady mogą skomplikować spór o Nord Stream 2 w jego kluczowym momencie i zaszkodzić między innymi Polsce - czytamy w tekście Wojciecha Jakóbika w BiznesAlert.pl.
Prezes Naftogazu Andrij Kobolew został odwołany tuż przed Świętami Wielkiej Nocy w kalendarzu prawosławnym. Stało się to po siedmiu latach pracy na tym stanowisku od rewolucji Euromajdanu 2014 roku. Zastąpił go jego przeszły podwładny i rywal Jurij Witrenko. Oficjalny powód odwołania to straty Naftogazu z 2020 roku. Trudno jednak uznać je za faktyczny powód, bo cały sektor gazowy w Europie notował straty w zeszłym roku ze względu na pandemię koronawirusa. Warto także odnotować, że Naftogaz miał historyczne długi wobec państwowej Ukrnafty oraz budżetu krajowego ze względu na nieopłacone rachunki na rynku krajowym w latach 2015-19. Naftogaz wpłacił do budżetu ukraińskiego 141 mld hrywien, czyli 13 procent wpływów budżetowych w 2020 roku, w ramach spłaty długów. Zmiany na rynku detalicznym gazu wprowadzone wiosną 2020 roku miały doprowadzić do stopniowego usunięcia tych zaległości. W okresie prezesury Kobolewa ta firma kontynuowała dialog z USA i Niemcami na temat spornego gazociągu Nord Stream 2 poprzez aktywny lobbing na rzecz zatrzymania jego budowy. Te procesy stanęły pod znakiem zapytania wraz z niespodziewaną zmianą warty w firmie z siedzibą przy kijowskim Chreszczatyku.

28 kwietnia rząd ukraiński odwołał radę nadzorczą oraz prezesa Naftogazu. Rada spotkała się 30 kwietnia i złożyła rezygnację w całości. Czekają ją teraz przejściowe dwa tygodnie okresu wypowiedzenia, w którym będzie przekazywać nadzór nowej ekipie. Oficjalnie Kobolew podziękował za pracę jego zespołu na rzecz reform, a Witrenko zapowiedział ich kontynuację. Jednak zaczął prezesurę od wytknięcia poprzednim władzom "rozczarowujących wyników z 2020 roku" oraz spadku wydobycia gazu nad Dnieprem. Warto przypomnieć, że jeszcze w czasach prezydentury Petra Poroszenki Ukraina ogłosiła, że stanie się niezależna od importu gazu w 2020 roku dzięki zwiększeniu wydobycia krajowego. Witrenko zdaje się wracać do tych planów. - Musimy zmusić Ukrgazwydobywania do większego wydobycia w celu zaspokojenia potrzeb ukraińskich konsumentów - mówił na pierwszej konferencji prasowej. Zapewnił, że przyszłe zmiany personalne będą wynikać tylko z kryteriów merytorycznych. Witrenko chce także walczyć o przeniesienie punktów odbioru gazu ze wschodniej na zachodnią granicę Ukrainy, aby to Naftogaz odpowiadał za dostawy na terytorium ukraińskim. To także pomysł z 2014 roku, który dotąd nie został zrealizowany.

Zmiany w Naftogazie zostały zakwestionowane przez tę spółkę zanim doszło do ich wdrożenia. Jeszcze 28 kwietnia Naftogaz przekonywał w informacji prasowej, że decyzja rządu ukraińskiego o odwołaniu rady nadzorczej była "manipulacją prawną" podważającą zasady zarządzania korporacyjnego spółkami skarbu. Ostrzegał, że propozycja zmian zarządu Naftogazu może zostać przedstawiona tylko przez radę, a nie za pomocą "ręcznego sterowania" z Kijowa. - Pomimo kryzysu oraz rosnących długów partnerów Naftogazu ze względu na luki prawne wynikające z regulacji państwowych, ta firma zdołała wnieść do budżetu 141 mld hrywien przychodu w 2020 roku - przypominała ekipa Kobolewa na progu dymisji. Wspomniała o 57 mld hrywien na koncie Naftogazu pozwalających utrzymać płynność jako jedynej spółce skarbu z takimi rezerwami. - Postępowanie rządu to sygnał do wszystkich spółek kontrolowanych przez państwo. Działanie na rzecz budżetu oraz obywateli Ukrainy nie jest w interesie partykularnych sił politycznych i może zostać ukarane. To jasny sygnał do inwestorów, że warunki pracy spółek na Ukrainie są nieprzewidywalne i mogą się zmienić w zależności od sytuacji politycznej - informował Naftogaz w komunikacie usuniętym już z jego strony.

Zmiany w Kijowie wywołały reakcję na Zachodzie. Sekretarz Stanu USA Antony Blinken ma poruszyć ten temat podczas wizyty w stolicy Ukrainy w pierwszym tygodniu roboczym maja. Amerykanie są "głęboko zaniepokojeni" ostatnimi zmianami. - Te działania są najnowszymi przykładami ignorowania najlepszych praktyk i rodzą ryzyko dla ciężko wywalczonego postępu ekonomicznego Ukrainy - ostrzegł rzecznik Departamentu Stanu USA. - Będziemy nadal wspierać Ukrainę w wysiłkach na rzecz wzmocnienia jej instytucji, także poprzez rozwój tych demokratycznych, a także reform zarządzania korporacyjnego, ale przywódcy tego kraju muszą także wykonać swą pracę - dodał. Philip Reeker pełniący obowiązki wicesekretarza stanu do spraw europejskich i eurazjatyckich odpowiedział na pytanie dziennikarzy o to, czy temat Nord Stream 2 oraz Ukrainy pojawi się w rozmowach bilateralnych USA i Niemiec przy okazji szczytu G7. Ambasador Reeker zapewnił, że "Nord Stream 2 pozostaje tematem spornym". - Będziemy nadal przedstawiać Niemcom nasze poglądy na temat tego projektu, że powinien zostać zatrzymany, prawo, które wprowadziliśmy, ale będzie także wiele innych tematów do omówienia z Niemcami. Będziemy mieli standardową pulę dyskusji bilateralnych na ten temat - zapewnił dyplomata. Przypomniał też, że USA są zaniepokojone procesem nieprzejrzystych zmian w spółce Naftogaz. - Jakiekolwiek próby zmiany sposobu zarządzania oraz wyboru władz w spółkach skarbu są niepokojące - zdradził Reeker. Wspomniał o wsparciu USA zmian nad Dnieprem w sektorze energetycznym wartym 110 mln dolarów. Te tematy mają być z kolei przedmiotem rozmów z prezydentem ukraińskim Wołodymyrem Zełeńskim. - Wzywamy przywódców Ukrainy do przestrzegania praktyki przejrzystego zarządzania korporacyjnego w odniesieniu do zarządzania spółkami skarbu. To dotyczy także sektora energetycznego - dodał dyplomata cytowany przez Biały Dom.
Kontrowersyjne zmiany w Naftogazie pojawiają się w najgorszym możliwym momencie. Barka Fortuna i statek Akademik Czerski kontynuują budowę spornego gazociągu Nord Stream 2 z Rosji do Niemiec. Amerykanie nie poszerzają sankcji, a lista podmiotów nimi objętych ma zostać zaktualizowana o nową "czarną listę" do 17 maja zgodnie z przepisami zobowiązującymi do tego Departament Stanu. Widać także zmianę akcentów u największych krytyków Nord Stream 2 w Niemczech. Kandydatka na kanclerz z partii Zielonych Annalena Baerbock przyznała podczas konferencji DFS 2021 zorganizowanej przez niemiecki think tank DGAP, że Nord Stream 2 może zostać ukończony, ale nie należy dopuścić do rozpoczęcia dostaw z jego wykorzystaniem. Odniosła się w tym kontekście do dyrektywy gazowej Unii Europejskiej, której ma zostać podporządkowany ten sporny gazociąg w razie ukończenia. Oznacza to, że już nawet siły najbardziej sceptyczne wobec tego projektu w Niemczech przyznają, że może nie udać się go zablokować, nawet jeśli Zieloni wejdą do rządu po wrześniowych wyborach parlamentarnych. Także we wrześniu 2021 roku ma zakończyć się budowa Nord Stream 2 tak, aby był gotowy do pracy od 2022 roku.

Afera w Naftogazie nie ułatwi lobbingu przeciwko temu projektowi w Waszyngtonie, który nadal waha się między podjęciem działań realnie zagrażających ukończeniu Nord Stream 2 a znalezieniem rozwiązania we współpracy z Niemcami, które umożliwi jego ukończenie: moratorium na budowę lub wyłącznik dostaw w razie nieodpowiedniego postępowania Rosji. Warto nadmienić, że Ukraina była aktywnym oponentem Nord Stream 2 we współpracy między innymi z rządem Polski. Ministrowie spraw zagranicznych tych krajów wystosowali do USA odezwę na łamach Financial Times o zatrzymanie spornego projektu Nord Stream 2. Obie dyplomacje zabiegały w Waszyngtonie o szybkie działanie, którego nie widać obecnie w sprawie poszerzenia sankcji. Wciąż jeszcze możliwe jest jednak włączenie Kijowa i Warszawy do ewentualnych rozmów z Niemcami o moratorium lub wyłączniku Nord Stream 2. Afera Naftogazu utrudni współpracę w tym zakresie, a także uderzy w wiarygodność tej firmy liczącej na współpracę z Polakami przy wydobyciu gazu, na którym tak zależy nowemu prezesowi. To także niewątpliwe uderzenie w ewentualny ciąg dalszy rozmów o kontrakcie długoterminowym PGNiG-Naftogaz, które nie przyniosły rezultatu od wielu lat.

Źródło: biznesalert.pl

ENERGETYKA - najpopularniejszy dział w naszym portalu
, BiznesAlert

KOMENTARZE ( 2 )


Autor: Jola 08.05.2021r. 05:44
Gaz rosyjski płynie do Polski z trzech punktów wejścia w tym z Ukrainy. Ten gaz z Ukrainy jest trochę inny. Jest... pełna treść komentarza
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Jola 09.05.2021r. 07:08
Przez Ukrainę biegną trzy główne magistrale zasilające zachodnią Europę w gaz. Wszystkie trzy zbiegają się koło... pełna treść komentarza
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Dodaj nowy Komentarze ( 2 )

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie




cire
©2002-2021
Agencja Rynku Energii S.A.
mobilne cire
IT BCE