ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIRERynek Gazu
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.


PARTNER SERWISU


KALENDARIUM WYDARZEŃ
XXIII Konferencja GAZTERM 2020 (Nowy termin)

Kiedy: 27 - 30 wrzesień 2020
Miejsce: Międzyzdroje, Hotel Vienna House Amber Baltic
Organizator: Studio4U, Partner merytoryczny DISE



MATERIAŁY PROBLEMOWE

Ciężkie chwile amerykańskiej branży gazu i ropy
20.02.2020r. 05:21

Jan Wyganowski ("Energia Gigawat" - 1-2/2020)
Aż 50 firm energetycznych w Stanach Zjednoczonych ogłosiło bankructwo w pierwszych dziewięciu miesiącach 2019 r. Według kancelarii Haynes i Borne, jest to 33 producentów ropy i gazu, 15 firm usługowych na polach naftowych i dwie średnie firmy.
Liczba bankructw w amerykańskim przemyśle naftowym i gazowym w pierwszych dziewięciu miesiącach 2019 r. była wyższa niż w całym 2018 roku, gdy zbankrutowały 43 firmy naftowe i gazowe, w tym 28 producentów.

Niepokojący jest ten wzrost liczby bankructw w branży w 2019 roku, zwłaszcza, że ich liczba osiągnęła najwyższy poziom od 2016 r., podczas gdy spadała w 2017 i 2018 r. Wśród największych bankrutów w 2019 roku warto zwrócić uwagę na Legacy Re Reserve i Sanchez Energy. W październiku 2019 roku zbankrutowało EP Energy.

Jednym z głównych czynników wzrostu liczby bankructw są stosunkowo niskie ceny ropy. Po gwałtownym spadku pod koniec 2014 r., ceny rosły głównie między 2016 a 2018 r. Jednak tylko do końca 2018 r., gdy wartość rynkowa ropy ponownie spadła. Po tamtej jesieni firmom łupkowym trudno było utrzymać rentowność. Ogromne zadłużenie uniemożliwiło im przetrwanie.

Duże zintegrowane koncerny naftowe i gazowe miały lepszą pozycję ze względu na dywersyfikację swoich aktywów. Należą do nich na przykład ExxonMobil, Royal Dutch Shell i Chevron, zauważa Market Realist.

Jednak liczba bankructw w amerykańskim przemyśle naftowym i gazowym może nadal rosnąć, jeśli ceny nie wzrosną wystarczająco znacząco. W końcu firmy nie otrzymują już poważnego wsparcia od inwestorów.

Na razie trudności narastają. Wielki koncern Chevron ogłosił w połowie grudnia 2019 roku, że w czwartym kwartale 2019r. odpisuje aktywa o wartości 11 miliardów dolarów, z których znaczna część związana jest z wydobyciem gazu ziemnego w Appalachii na zachodzie Ameryki Północnej oraz planowanego obiektu eksportu skroplonego gazu ziemnego w Kanadzie.

-Musimy dokonać trudnych wyborów, aby utrzymać wysoką jakość naszego portfela i zainwestować w projekty o najwyższej stopie zwrotu na świecie, które widzimy przed sobą, a to już inny świat niż ten, który jest za nami - tak skomentował sytuacje dyrektor generalny Chevron Mike Wirth w wywiadzie dla Wall Street Journal.

WSJ pisze, że "(...) aktywa koncernu warte miliardy dolarów są o obecnie wiele mniejsze niż wcześniej sądzono i może zmusić innych do "publicznej ponownej oceny wartości ich udziałów w obliczu globalnej nadwyżki podaży i rosnących obaw inwestorów o długoterminowe perspektywy przyszłość paliw kopalnych."

Obecny odpis, jak podaje Wall Street Journal, to efekt prac na odwiertach gazu łupkowego w Appalachii. Niskie ceny i dotychczasowe nieosiąganie zysków zaskoczyły inwestorów w tym sektorze. Ostatnia analiza IEEFA wykazała, że siedem największych odwiertów gazowych na tych polach "spaliło" w trzecim kwartale 2019 roku pół miliarda dolarów. "Pomimo gwałtownego wydobycia gazu, Appalachianskie firmy naftowe i gazowe konsekwentnie nie generowały dodatnich przepływów pieniężnych w ciągu ostatnich pięciu kwartałów", stwierdzili autorzy raportu IEEFA.

Jest to dalekie od obrazu, który Chevron namalował, kiedy nabył Atlas Energy prawie dokładnie 10 lat temu za 3,2 miliarda dolarów, przy założeniu dalszego zadłużenia w wysokości 1,1 miliarda dolarów, umacniając swoją pozycję w południowo-zachodniej Pensylwanii. W tym czasie George L. Kirkland, ówczesny wiceprezes Chevron, przewidywał, że "silny potencjał wzrostu bazy aktywów i bliskość głównych rynków gazu ziemnego sprawiają, że ta ukierunkowana akwizycja jest atrakcyjną inwestycją".

Zdaniem Wall Street Journal, odpis z tytułu utraty wartości Chevron nie jest anomalią charakterystyczną tylko dla tej dla spółki. W październiku 2019 roku Schlumberger dokonał ogromnego odpisu w wysokości 12,7 miliarda dolarów, głównie z powodu spowolnienia wydobycia łupków. BP powiadomił w październiku 2019r. o utracie aktywów o wartości 2,6 miliarda USD, a firma Repsol niedawno straciła 5 miliardów USD. Repsol ogłosił również, że będzie próbował przekształcić swoją działalność, dążąc do osiągnięcia zerowej emisji netto do 2050 r. Inne firmy energetyczne również uznały straty, choć nie w takim samym stopniu. Exxon Mobil spisał na starty wartość swoich amerykańskich aktywów na gaz ziemny na 2,5 miliarda USD w ostatnich latach po zakupie producenta gazu ziemnego XTO Energy za ponad 30 miliardów USD w 2010 roku.

Moody's Investor Service zauważa z kolei, że kilka innych firm zajmujących się poszukiwaniem i wydobyciem gazu, a działających w Marcellusie będzie musiało stawić czoła podwyższonemu ryzyku finansowemu w ciągu najbliższych trzech lat z powodu zgromadzonego zadłużenia. W latach 2021- 2023 firmy takie, jak Antero Resources, CNX Resources, EQT i Gulfport Energy będą musiały refinansować od 3,5 do 4 miliardów dolarów długu. Mówiąc ogólnie, producenci muszą spłacić pożyczkodawcom ponad 12 miliardów dolarów w tym okresie.

Wiele mniejszych firm szuka różnej ochrony przed bankructwem lub wskazuje, że mogą przestać działać. Akcje Chesapeake Energy, lidera wydobycia gazu łupkowego z Oklahomy, w 2008 r. były kiedyś przedmiotem obrotu za ponad 60 USD. Teraz sprzedają się za mniej niż dolara. Chesapeake ostrzegł w ostatnim zgłoszeniu papierów wartościowych, że jeśli ceny pozostaną niskie i nie będzie w stanie spełnić warunków spłaty swojego zadłużenia, to "zaistnieją poważne wątpliwości co do naszej zdolności do kontynuowania działalności".

Podaż gazu większa niż popyt

Dziesięć lat temu gaz ziemny został ogłoszony paliwem przyszłości. Na polach łupkowych w całych Stanach Zjednoczonych szczelinowanie hydrauliczne otworzyło lukratywne nowe źródło zaopatrzenia. Giganty energetyczne, takie jak Exxon Mobil i Chevron, zaangażowały mniejsze firmy to tej akcji, a inwestorzy przelali miliardy dolarów na budowę terminali eksportowych, aby wysyłać gaz do Chin i Europy.

New York Times pisze bez ogródek, że "boom ustąpił miejsca upadkowi. Nadmiar taniego gazu ziemnego powoduje spustoszenie w branży energetycznej, a firmy zamykają platformy wiertnicze, starają się o ochronę przed bankructwem i obniżają wartość złóż łupkowych, które zdobyły w ostatnich latach".

Podczas, gdy tani gaz ziemny nadal przejmuje udział w rynku węgla w sektorze energii elektrycznej w USA, to jednak podaż tego paliwa znacznie przewyższa popyt. W rezultacie, niegdyś kwitnące pola gazowe w Arkansas, Luizjanie i Teksasie stały się cichymi "grzebowiskami" biznesu. Liczba platform gazowych rozmieszczonych w całym kraju spadła w 2019 roku do 132 z 184 w 2018r.

"W krótkim okresie rynek gazu jest nadmiernie zaopatrzony i prawdopodobnie taka sytuacja utrzyma się przez następne kilka lat", powiedział Andy Brogan z EY, firmie znanej wcześniej jako Ernst & Young. "To cykliczny biznes, a my jesteśmy u podstaw tego cyklu", stwierdził.

W rzeczywistości jednym z powodów, dla których firmy coraz częściej zdają sobie sprawę z prawdopodobieństwa niższych cen w perspektywie długoterminowej, jest przemiana energetyczna. Zapasy są obfite, głównie z powodu setek miliardów dolarów wlanych do łupków. Ale po drugiej stronie - popyt długoterminowy wydaje się coraz bardziej niepewny. "Firmy starały się czerpać zyski z dawnych lat, ale już tracą przychylność inwestorów w obawie, że pojazdy elektryczne i energia odnawialna, wraz z rządowymi przepisami dotyczącymi przeciwdziałaniu ociepleniu planety, ograniczą ich przyszłość", podsumował WSJ.

Niektórzy analitycy twierdzą, że spadek cen gazu może utrzymywać się przez dłuższy czas, ponieważ koszty produkcji energii wiatrowej i słonecznej spadły w ostatnich latach, co czyni te odnawialne źródła energii bardziej atrakcyjnymi dla producentów energii. Podczas gdy eksport gazu rośnie, to rosnąca produkcja paliwa w Katarze, Rosji i Australii grozi obniżeniem cen międzynarodowych w ciągu najbliższych kilku lat.

Analitycy obawiają się, że wkrótce może nastąpić globalny nadmiar gazu. "Istnieje znaczna niepewność co do skali i trwałości popytu na LNG na rozwijających się rynkach na całym świecie", stwierdziła Międzynarodowa Agencja Energii w ostatnim raporcie z końca 2019 roku. Biorąc pod uwagę wysokie koszty przetwarzania i transportu skroplonego gazu ziemnego, raport konkluduje: "konkurencja ze strony innych paliw i technologii, czy to w postaci węgla, czy odnawialnych źródeł energii, jest duża".

Niska cena

Według amerykańskiego Departamentu Energii amerykańskie zapasy gazu ziemnego są o około 19 procent wyższe niż rok temu. Rząd szacuje, że średnia cena spot gazu ziemnego wyniesie 2,45 USD za milion brytyjskich jednostek termicznych w 2020 r., tj. o około 14 centów poniżej średniej z 2019 roku. W szczytowym momencie w 2008 r. cena odniesienia przekroczyła 10 USD za milion brytyjskich jednostek termicznych.

Wywóz skroplonego gazu ziemnego gwałtownie rośnie, ale przyszłe zyski mogą być skromne. S&P Global Platts ostrzegł w grudniu 2019 roku, że ceny gazu w Europie mogą spaść w 2020 roku, zmniejszając zyski amerykańskich eksporterów.

Niskie ceny gazu ziemnego były dobrodziejstwem dla użytkowników paliwa, zwłaszcza zakładów energetycznych, które coraz częściej zastępują elektrownie węglowe elektrowniami wykorzystującymi gaz. Według Departamentu Energii USA, elektrownie gazowe miały dostarczyć w 2019 roku około 37 procent energii elektrycznej wyprodukowanej w Stanach Zjednoczonych, w porównaniu z 34 procentami w 2018 roku.

Szansa dla OZE

Ale odnawialne źródła energii rozwijają się jeszcze szybciej. W ostatnim raporcie Morgan Stanley oszacował, że popyt na gaz ziemny wzrośnie przez kilka lat, ale spadnie o 13 procent między 2020 a 2030 r., ponieważ zakłady coraz częściej przestawiają się na energię wiatrową i słoneczną. Przyszłe regulacje prawne lub podatek od emisji dwutlenku węgla wprowadzony przez prawodawców obawiających się zmian klimatu mogą przyspieszyć przejście na odnawialne źródła energii.

Donald Trump, zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią, wycofał USA z międzynarodowego porozumienia klimatycznego zawartego w Paryżu. Mimo to, produkcja energii odnawialnej ze słońca oraz z wiatru rośnie w USA tak szybko, że wkrótce, około 2021 roku, przewyższy energię elektryczną produkowaną z węgla - wynika z prognoz Analizy Ekonomiczno - Finansowej Instytutu Energetyki.

Amerykańskie firmy energetyczne szybko wycofują stare elektrownie węglowe i zastępują je farmami wiatrowymi i słonecznymi. Firmy użyteczności publicznej, takie jak PSEG (PEG) i Xcel Energy (XEL), które od dawna polegały na węglu, zobowiązują się obecnie do dostarczania bezemisyjnej energii elektrycznej. Według najnowszych danych - elektrownie w USA powinny w 2020 roku zużywać mniej węgla niż w jakimkolwiek momencie od 1978 r. Udział węgla w rynku spadnie poniżej 22%, w porównaniu do 28% w 2018 r. To malejące znaczenie węgla sprawia, że istniejące elektrownie węglowe są jeszcze mniej opłacalne.

Baryłka jednak po 63 USD w 2020 roku?

Tymczasem eksperci Goldman Sachs przewidują, że średnia cena spot baryłki ropy Brent w 2020 r. wyniesie 63 USD. Goldman Sachs skorygował wcześniejsze szacunki w świetle decyzji OPEC + o zmianie warunków umowy w celu zmniejszenia produkcji w pierwszym kwartale 2020 roku. Od 1 stycznia 2020 powinni usunąć 1,7 miliona baryłek dziennie z rynku. Celem zmian jest zapobieganie nierównowagom na rynku w warunkach niskiego popytu w zimie.

Wcześniej analitycy bankowi wierzyli, że średnia cena spot baryłki ropy Brent wyniesie w 2020 roku 60 USD. Długoterminowa prognoza pozostała na niezmienionym poziomie 55 USD za baryłkę. Według nowych szacunków, cena spotowa baryłki WTI (Texas Light Oil) w 2020 r. wyniesie 58,50 USD. Goldman Sachs uważa, że warunki umowy dotyczącej ograniczenia produkcji mogą nie zostać w pełni wdrożone przez Rosję, Irak i Nigerię

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie




cire
©2002-2020
Agencja Rynku Energii S.A.
mobilne cire
IT BCE